Pinheiro: "Z pewnością ta praca zaprocentuje"
Piątek, 10 lutego 2012, godz. 00:41

W piątek widzewiacy zakończą zgrupowanie w Tunezji. Przebywali tam przez dwa tygodnie. Dzięki temu mieli możliwość trenowania i rozgrywania sparingów na naturalnych boiskach. "To było intensywne zgrupowanie. Ciężko na nim trenowaliśmy, wszyscy dawali z siebie wszystko. Z pewnością ta praca zaprocentuje i będziemy dobrze przygotowani do rundy wiosennej" - mówi Bruno Pinheiro.
Portugalczyk był po raz pierwszy w Tunezji. "Jestem pod wrażeniem tego kraju, tutejszej kultury. Zostaliśmy tu przyjęci bardzo gościnnie. Na pewno chciałbym tu jeszcze kiedyś wrócić" - mówi - "Ciekawym doświadczeniem były też sparingi z miejscowymi drużynami. Prezentują one inny styl gry. Szkoda, że nie wygraliśmy żadnego z tych meczów, ale trzeba pamiętać, że jesteśmy na innym etapie, jeszcze w trakcie przygotować" - dodaje.
Przypomnijmy, że Pinheiro później, niż koledzy rozpoczął treningi z drużyną. "W Portugalii jednak nie próżnowałem, ćwiczyłem indywidualnie. Oczywiście, po powrocie nie byłem w tym samym miejscu, co moi koledzy. Trenerzy pomogli mi jednak nadrobić zaległości. Miałem już dobre wyniki podczas ostatnich testów wydolności, także na pewno będę dobrze przygotowany do sezonu" - podkreśla.
Portugalczyk za naszym pośrednictwem przekazuje też podziękowania dla wszystkich, którzy wzięli udział w aukcji charytatywnej, którą zorganizował. "Dziękuję wszystkim, którzy pomogli. Mam nadzieję, że będą oni nadal starali się pomagać Arkiowi. Ja ze swojej strony zapewniam, że będę się starał nadal wspierać tego chłopaka. A zwycięzcy aukcji piłki, wręczę ją osobiście" - powiedział.
Tomasz Andrzejewski
NOWY KOMENTARZ
Copyright © 1998 - 2009 "Widzewiak". All Rights Reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Poniedziałek, 13 lutego 2012 godz. 17:05
Brawo, brawo !!! Cały czas dajesz świadectwo o sobie:):):).
Autor: Arttur (użytkownik: 19597, komentarzy: 2820)
Poniedziałek, 13 lutego 2012 godz. 16:37
Arttur:
Spotkania z Tobą,nie boję się nigdy,w przeciwieństwie do Ciebie.Śmierdzisz judaszem na tysiące mil,ale żyj z tym sobie,jak i ile chcesz,wali mnie to.Jednak warunków będziemy się trzymać moich,albo wypad frajerze........:):):):):):)
Spotkania z Tobą,nie boję się nigdy,w przeciwieństwie do Ciebie.Śmierdzisz judaszem na tysiące mil,ale żyj z tym sobie,jak i ile chcesz,wali mnie to.Jednak warunków będziemy się trzymać moich,albo wypad frajerze........:):):):):):)
Autor: SlaPab (użytkownik: 25282, komentarzy: 6220)
Niedziela, 12 lutego 2012 godz. 19:32
Cieniasie, mendo - poziom masz niezły :):):). Jak jesteś czegoś pewny to się nie bój. Jak nie jesteś pewny to nie insynuuj tego komuś. A jak to zrobiłeś to jak prawdziwy mężczyzna weź odpowiedzialność za swoje słowa.
Autor: Arttur (użytkownik: 19597, komentarzy: 2820)
Niedziela, 12 lutego 2012 godz. 19:12
Arttur:
Za wszystko biorę odpowiedzialność,tylko nie Ty mi będziesz stawiał warunki cieniasie..................:):):):)
Za wszystko biorę odpowiedzialność,tylko nie Ty mi będziesz stawiał warunki cieniasie..................:):):):)
Autor: SlaPab (użytkownik: 25282, komentarzy: 6220)
Niedziela, 12 lutego 2012 godz. 18:41
Najpierw coś insynuujesz a później nie potrafisz wziąć odpowiedzialności za swoje słowa :(. Już ci nie będę pisał o czym to świadczy bo chyba wiesz.
Autor: Arttur (użytkownik: 19597, komentarzy: 2820)


