www.akademiafutbolu.pl www.widzew.pl
 
Ben Dhifallah przyjedzie pod koniec tygodnia
 
Poniedziałek, 13 lutego 2012, godz. 23:56

Widzew wrócił z Tunezji bez Mehdiego Ben Dhifallaha. Łódzki klub zamierza jednak pozyskać tego piłkarza. Tunezyjczyk jest w trakcie załatwiania formalności wizowych i w drugiej połowie tygodnia pojawi się w Łodzi. Prawdopodobnie zostanie z nim podpisany półroczny kontrakt z opcją przedłużenia go na kolejne lata. Podobnie postąpiono pół roku temu w przypadku Hachema Abbesa.

Wątpliwe jest natomiast, żeby Ben Dhifallah zadebiutował w barwach Widzewa już w meczu z Podbeskidziem. Po pierwsze, ze względów sportowych - wszak dołączy do zespołu tuż przed samym meczem. Po drugie, ze względów formalnych. Może bowiem nie wystarczyć czasu na jego zatwierdzenie w PZPN.

Tomasz Andrzejewski
 
 
 
NOWY KOMENTARZ
Treść:
Podpis:
 
 
Środa, 15 lutego 2012 godz. 09:54
Gitus1:

Idea ze wszech miar SZCZYTNA I SŁUSZNA,ale kto ma "zagryzać przeciwnika",skoro sprzedajemy tych,którzy się do tego najlepiej nadają,a mianowicie NASZYCH WYCHOWANKÓW???................

Nie myślisz chyba,że Nasza armia zaciężna gotowa będzie do takich nadludzkich poświęceń,bo ja śmiem szczerze w to wątpić........................:):):):):)

Autor: SlaPab (użytkownik: 25282, komentarzy: 6220)
 
Treść:
Podpis:
 
 
Wtorek, 14 lutego 2012 godz. 15:08
Jeden kiedyś nawet wpadł mi w oko, znaczy się jego gra:
Kalusha Bwalya po udanych IO bodajże w Seulu, zrobił później karierę w PSV Eindhovem. Inny grał w naszej lidze w pyrlandii- Derby Makinka. A ci co teraz zwyciężyli w PNA zostaną zapewne rozchwyceni przez kluby zagraniczne.
Autor: Garrincha (użytkownik: 28715, komentarzy: 2289)
 
Treść:
Podpis:
 
 
Wtorek, 14 lutego 2012 godz. 14:04
Akurat nie kierowałem personalnie mojej wypowiedzi do Ciebie, ale skoro odpisałeś to pozwolę sobie na kilka słów w odpowiedzi.

Tak, jak Ty mam nadzieję, że WIDZEW osiągnie w tym spotkaniu korzystny rezultat- ZWYCIĘSTWO!!!

Pewnie, że chciałoby się wysokich wygranych i to również z tymi najsilniejszymi w Ex.
Cóż przyszło nam na obecnę chwilę cieszyć sie z małych sukcesów- zdobywania bramek i kolejnych punktów.
Pozostaje pytanie: jak do tego bardzo ważnego dla nas kibiców spotkania podejdą sami zawodnicy i sztab szkoleniowy.
W obecnej, kadrowej sytuacji WIDZEWA najważniejszą rolę, moim skromnym zdaniem będzie pełnić ambicja piłkarzy. Techniczych fajerwerków wielu z nich już się nie nauczy. Strzelania bramek na żądanie też pewnie nie. Pozostaje zatem chęć, jak to napisałeś "wyszarpania punktów przeciwnikowi z gardła" .
Wierzę, że te punkty będą chcieli wyrywać (oprócz nas kibiców na stadionie) także piłkarze na boisku. Czysta, sportowa wola walki i zwycięstwa może być dla WIDZEWA najistotniejszym kluczem do dobrego wyniku na koniec sezonu.
Tabela jest bardzo płaska. Trzeba pamiętać, że nasze 7 miejsce jest w zasięgu kilku uplasowanych tuż za nami drużyn. Tutaj wszystko może się zdarzyć. Dwie, góra trzy kolejki zmarnowane i sytuacja może się diametralnie odwrócić.
Liczę, że tej zadziorności, waleczności i ambicji WIDZEWIAKOM nie zabraknie. Wiadomo, że nie gramy o majstra, anie nawet o europejskie puchary. Gramy wyłącznie o honor WIDZEWA.
I tak myślę, że to powinno być wpajane wszystkim, którzy bedą zakładali na siebie stroje z herbem WIDZEWA, aby wybiec na boisko.
Jeśli zawodnicy będą grać z wyłączną myślą o zagryzieniu przeciwnika to faktycznie nie będzie to ważne (...)"czy to Podbeskidzie, Wisła czy Bayern Monachium - ważne, że to Widzew :)(...)"
Autor: Gitus1 (użytkownik: 4830, komentarzy: 756)
 
Treść:
Podpis:
 
 
Wtorek, 14 lutego 2012 godz. 13:49
Święto zakochanych w Widzewie. Widzewtynki :)
Autor: Oldboy (użytkownik: 11358, komentarzy: 2961)
 
Treść:
Podpis:
 
 
Wtorek, 14 lutego 2012 godz. 12:56
Eh, mogłem wstawić jakieś zdanie o piłce nożnej lub Widzewie, a tak to Admin wyciął bo post niezwiązany z tematyką forum.
Chyba?
A ja chciałem dobrze, bo dziś Walentynki... :)
Autor: przemeq (użytkownik: 23941, komentarzy: 8502)
 
Treść:
Podpis: